Może teraz mijasz ulice napuszone
akacją gdy noski rozpryskiem pod butem
klecą numer na pięć czwartych. U mnie
sjesta za winylem, słońce pod drzewami,
seksta wielka w szybkich rękach kiedy
łapię bluesa. Na popękanym niebie loko-
motywy bzdur. Poza tym wiatr mówi
zostawiam słowo i narazie. Wiatr mówi,
zwyczajnie mamy to gdzieś. I może nic
nas nie boli, wiersz nie nadejdzie.
nadszedł, zaszedł i jest... poeci nie kłamią - poeci prowokują prawdą sprzeczną... miles davis nagrał kiedyś ścieżkę dźwiękową do filmu "sjesta"... czy była na pięć czwartych - nie pamiętam... winyl zatrzeszczał się w szum...
zgłoś
Miles i tudziez wielki Scofield.. apropos, sjesta na piec czwartych przestaje byc sjesta w moim wyobrazeniu :) dziekuje za lekture !
zgłoś