Kurz jak tatuaż

Otwarłem folder. W prawym górnym rogu widzę
iks – obraz z kamery wiszącej nad Golgotą –
kwadrat – swój dom, gdzie Ziemia stanowi piwnicę –
i kreskę – pręgę narkotykiem wypełnioną.

Datami naszych zejść, które są niewiadome,
wymienimy się, by móc dawać sobie znaki,
gdy zima (jej wizytówkami są opłatki)
u kogoś trzeciego rozpocznie znów kontrolę.

Jak nie możesz na mnie patrzeć, spójrz w górę, nie w dół.
Cóż można wiedzieć o śmierci, leżąc już w trumnie?
Gdybym zjadł ten chleb, który ostatecznie rzucę

ptakom, nie zapobiegłbym unieruchomieniu
swego ciała. (Kto zamknie folder? Nie Fox Mulder
z Archiwum X!). Nachalność czy grzeczność jest w modzie?

byłem...
27 czerwca 2020 o 19:40

To "otwarłem", to zamierzone?

zgłoś

Krzysztof Bencal (Benon Punicki)
27 czerwca 2020 o 19:44

Tak. A co?

zgłoś

byłem...
27 czerwca 2020 o 20:23

Bo myślałem, że to błąd, a to po prostu poprawna, starsza wersja, rzadko dziś używana....

zgłoś

Krzysztof Bencal (Benon Punicki)
27 czerwca 2020 o 20:39

Otóż to. (Jak znajdę jakiś błąd w swoim wierszu, to jestem bardzo zły na siebie).

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się