„ ... odtąd
należą do świata niedopowiedzianego.” Andrzej Babaryko
marsz
zaglądali pstrągom w oczy
przechyleni przez barierkę
/bez/cieleśnie po tej stronie mostu
rzeka wiła się przez wieś
Hartmannsdorf *
szeptali między sobą
w barakach drobinki kurzu
para z tysiąca ust
strach
maszerowali po niemiecku eins-zwei eins-zwei **
śmierć popychała pulchnym palcem
prawa-lewa
nienasycona po tamtej stronie życia
---
*Hartmansdorf - Miłoszów (dolnośląskie)
** raz-dwa raz-dwa
Dobry wiersz.
zgłoś
dzięki za poczytanie :) zaangażowałam się i powstał patriotycznie-lokalny wiersz... pozdrawiam!
zgłoś
ale silny tymi lekkimi pociągnięciami pędzelka... dowód na to ile można uzyskać manipulując wyobraźnią czytelnika.
zgłoś
dzięki Piotrze, ważne słowa...
zgłoś
bardzo na tak
zgłoś