19 lipca 2011

poezja

Aleksandra RB
Aleksandra RB

Progi

Skrzypek na dachu chwiejnego wieżowca.
Ona w matczynej, intymnej czeluści.
Ja pod stertą liter, słów, zdań, dialogów.
Wino w winie traci cierpkość smaku.
Wina w winie nabiera rozmachu.
 
Chciałem potępiać tylko potępionych.
Chciałem martwą, zsuszoną dłonią zrywać owoce z drzewa
poznania,
Lecz klakson intuicji oznajmia o poranku,
Że marzeń stos jedynie się powiększa.
Dzień za dniem, ta sama cisza.

alt art
27 czerwca 2017 o 16:18

jak makiem zasiał, przed burzą albo znowu niezręczna; każda cisza wydaje się mi inna, przecie; morska, wyborcza, nocna i co zabija..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się