W wąskich alejkach pochowane zabawki
zapomnianego dawno dzieciństwa
koronkowe chusteczki i niebieskie szkiełka
dwie czerwone wstążeczki na jasnych warkoczach
dochodzące z końca ogrodu dźwięki
kołysanych wiatrem zardzewiałych huśtawek
na których niegdyś – nim wszyscy dorośliśmy
wyszeptywaliśmy swoje pierwsze sekrety
ogród, który za nami
to kawałki obrazków nieco już wypłowiałych niestety
wspomnień rozbrykanych i wesołych dzieci
to wyczekiwanie czy po tylu latach
przez tajemniczą na skraju furtkę
przejdzie chłopiec o błyszczących oczach
i oczaruje tak jak kiedyś
tą jasnowłosą dziewczynkę w podkolankach
Jak widzę wiersz konkursowy:) podkolanki brzmią nie najlepiej ,już zdecydowanie podkolanówki.
zgłoś
Czy ja wiem, czy konkursowy... zastanawiała mnie właściwa forma tego słowa Panie Jarosławie i mnie jakoś zapisana wersja brzmi lepiej:) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie Alex
zgłoś