przypomniało mi się jak zamykałam szafę
od wewnątrz jeszcze byłam za słaba i
zbyt mała jednak instynktownie szukałam
schronienia
ciasno
ciemno
cicho
cholernie niewygodnie aż dziwne
że nie cierpię na klaustrofobie
próbuję przypomnieć sobie co wtedy
myślałam
bezskutecznie
03.03.2010.
Może powroty tatusia zawsze nie wyglądają zbyt radośnie. Ale wiersz jest dobry i trafiony w klimat pewnych chwil... Pozdrawiam !
zgłoś
ma moc
zgłoś