|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (989) Fotografia (427) Grafika (28)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (6) Kolekcje (1) | |
wypadłem przez okno z dziesiątego piętra
na osiedlu gdzie wieżowce zaglądają przez szyby
spadałem zgodnie z prawem ciążenia
proporcjonalnie do masy nabytego ciała
leciałem prosto w czarny asfalt z śnieżnym błotem
kątem wystraszonego oka dojrzałem innych
podobnie jak ja spadających w dół
czujących na sobie oddech przedwczesnej śmierci
uderzając głową w asfaltowe podłoże
budziłem się przez lata z rozbitą głową pod łóżkiem
pełen zadziwienia nad realnością upadku
wraz z innymi których twarzy jednak nie pamiętam
no nic, narażę się: wersja warsztatowa, warta dopracowania. przykład: wypadłem, spadałem, leciałem, dojrz; "spadających w dół "? a można spadać w górę? tom i inne zostawiam do przemyśleń. pozdrawiam serdecznie.
zgłoś
wyczyścił mi jakimś cudem środek komentarza:-)). wspominałam w nim o wieżowcach. zastanawia, komu, dlaczego albo gdzie te wieżowce zaglądają przez szyby? :-)
zgłoś
Oczka mają rację - nie można spadać inaczej, jak w dół, Kazimierzu. ;) No i zbyt podobne formy z tym spadaniem - dobrze by było jakieś synonimy znaleźć, bo treść warta zatrzymania. Aha - "asfalt z śnieżnym błotem" - ze śnieżnym, można też ewentualnie "asfalt w śnieżnym błocie". // - "leciałem/dojrzałem" - można dać "lecąc" i wtedy te formy nie wpadają na siebie. // - "podobnie jak ja spadających w dół" - podobnie jak ja szybujących w dół. ;)// - "spadających (szybujących"/czujących na sobie oddech przedwczesnej śmierci" - rym, omiń go, może - "szybujących w dół z cieniem oddechu przedwczesnej śmierci"? // - "których twarzy jednak nie pamiętam" - "jednak" zbędne. ;) Ale chętnie kupię po małym dopracowaniu. Dobrego :)
zgłoś
drobiazg: prędkość swobodnego spadania nie zależy od masy...
zgłoś