19 maja 2010

poezja

miron tee
miron tee

obrzęk ciszy

obrzęk ciszy
żył nadęty bohomaz
boli znoszony ciężko
jak nic skalpelem uszu
soczysty pocisk

jęk jak nic co
znosi duszone zwisy
w arteriach
grzmoty

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się