Jesienią
cię kocham w kolorze rudym
przed wiatrem i pluchą się kłaniam
daję ci kwiaty tej pory roku
chryzantemę
wspomnień kolory
A zimą
kwiaty nie rosną
więc kocham cię całą w bieli
błyskiem tęczy świeżego śniegu
i najpiękniejszym z kwiatów
wymalowanym
na szybie mrozem
A wiosną
miłość tężeje
świat cały
do życia się budzi
kwitną
żonkile,krokusy, tulipany
kochają się ptaki
z pięknym śpiewem
i u nas
krew w żyłach się burzy
W lecie
cię kocham najbardziej
uwolnioną
z kilogramów ubiorów
sama elfem
ustrojoną
tysiącem kwiatów
najpiękniej jest ci z różą we włosach
Leszek K.
Leszku trochę bym poskracała w wierszu - i tak w pierwszej strofie -Jesienią cię kocham w kolorze rudym przed wiatrem i pluchą się kłaniam podaruję chryzantemę// w drugiej strofie - A wiosną miłość tężeje kwitną żonkile,krokusy, tulipany a u nas krew w żyłach się burzy// W trzeciej strofie - W lecie cię kocham najbardziej uwolnioną z kilogramów ubiorów ustrojoną tysiącem kwiatów najpiękniej jest ci z różą we włosach // Starałam się nie zmieniać Twoich słów. To tylko taka propozycja Leszku, oczywiście nie musisz z niej skorzystać albo wymyślisz coś jeszcze lepszego:)Powiało Gałczyńskim:) Dobrego dnia:))))
zgłoś
Widzisz oczywiście tak można. Tylko wtedy wiersz zrobi się zimny, sztuczny. Ale ma być cieplutki wiersz o miłości. A tu słów nigdy za wiele. Zresztą sama wiesz jak byś chciała usłyszeć :)
zgłoś
Twój wiersz, Twoja wola Leszku:)Wiersz poprzez skrócenie nie zrobiłby się ani sztuczny ani zimny - wszak to Twoje słowa,jedynie bardziej spójny. Co ja chciałbym usłyszeć? - dzisiaj same dobre słowa, ale to inna bajka:)))Może i słów nigdy za wiele zwłaszcza tych miłych i dobrych. Serdeczności:))
zgłoś
Mamy protokół rozbieżności . Ale nie mówię nigdy, może kiedyś. Dzięki i miłego dnia...
zgłoś
:))))
zgłoś