Jest, chyba że go inaczej rozumiesz. Dzięki za zainteresowanie. Ożeniłem się z dziewczyną która grała na skrzypcach, pianinie i pięknie śpiewała. Ja byłem zawodowym żołnierzem. Teraz ja piszę wiersze. A żona? Tylko ją dom i ogród interesuje. Skrzypce smętnie wiszą na ścianie. Tak to już bywa
Może zapomniała o tym, jak wygląda uczucie? Że to nie tylko obowiązki, dom, dzieci, chorujący mąż? Może zbyt czasu jej poświęcałeś, gdy tego potrzebowała i jej miłość się zestarzała bez ciebie? I dla kogo miała później grać, skoro nie widziała już sensu? Wydaje ci się, że to już z góry absurdalny pomysł, czytać jej wiersze, bo nie zrozumie, bo taka oschła i twarda się zrobiła przez te wszystkie lata się zrobiła, bo życie ją tak zahartowało, ale spróbuj przynajmniej. Myślę, że w jej sercu są naderwane struny, które trzeba umiejętnie umieć poruszyć. Przepraszam za wykład, nie mogłam się powstrzymać. Pozdrawiam :)
W krótkich żołnierskich słowach: Pan nie wiersz napisał, a solidny banał, a z tym wytłuszczeniem godny na epitafium. Może warto zachować? Płaski romantyzm, i co tu się dziwić połowicy?
Od razu, po ślubie i urodzeniu dziecka przestała. To trudne sprawy, przyznam się że stawałem na głowie. Potem pogodziłem się. Ale zawsze możemy na siebie liczyć. Myślę że to dużo. Pięknie napisałaś Ustinja. Kocham dalej skrzypce
O miło mi, znów spotkałem kogoś który wie co to jest wiersz.Najwięksi nie wiedzą Ale sisey Wie. Gratulację. Nawet encyklopedia o tym się mętnie wypowiada. Proszę państwa. Mamy u siebie geniusza który wie wszystko. Tylko On może oceniać co jest a co nie jest wierszem. O banałem też
mojej starej to Pan wytłumacz ;P
zgłoś
Wymagasz cudów? Swojej też nie pokazuję
zgłoś
gdyby tak zamiast serca cieszyła się buzia:) i wycięło się gdzieś me i znikło?
zgłoś
Jest, chyba że go inaczej rozumiesz. Dzięki za zainteresowanie. Ożeniłem się z dziewczyną która grała na skrzypcach, pianinie i pięknie śpiewała. Ja byłem zawodowym żołnierzem. Teraz ja piszę wiersze. A żona? Tylko ją dom i ogród interesuje. Skrzypce smętnie wiszą na ścianie. Tak to już bywa
zgłoś
Może zapomniała o tym, jak wygląda uczucie? Że to nie tylko obowiązki, dom, dzieci, chorujący mąż? Może zbyt czasu jej poświęcałeś, gdy tego potrzebowała i jej miłość się zestarzała bez ciebie? I dla kogo miała później grać, skoro nie widziała już sensu? Wydaje ci się, że to już z góry absurdalny pomysł, czytać jej wiersze, bo nie zrozumie, bo taka oschła i twarda się zrobiła przez te wszystkie lata się zrobiła, bo życie ją tak zahartowało, ale spróbuj przynajmniej. Myślę, że w jej sercu są naderwane struny, które trzeba umiejętnie umieć poruszyć. Przepraszam za wykład, nie mogłam się powstrzymać. Pozdrawiam :)
zgłoś
W krótkich żołnierskich słowach: Pan nie wiersz napisał, a solidny banał, a z tym wytłuszczeniem godny na epitafium. Może warto zachować? Płaski romantyzm, i co tu się dziwić połowicy?
zgłoś
żona nie gra i nie śpiewa...ano bywa. Skrzypce to cudny instrument:)
zgłoś
Od razu, po ślubie i urodzeniu dziecka przestała. To trudne sprawy, przyznam się że stawałem na głowie. Potem pogodziłem się. Ale zawsze możemy na siebie liczyć. Myślę że to dużo. Pięknie napisałaś Ustinja. Kocham dalej skrzypce
zgłoś
wywal to 'me' i zmień na zwykły druk - ładna miniaturka
zgłoś
W ogóle go wywaliłem jak Was drażni. Dzięki
zgłoś
:)
zgłoś
O miło mi, znów spotkałem kogoś który wie co to jest wiersz.Najwięksi nie wiedzą Ale sisey Wie. Gratulację. Nawet encyklopedia o tym się mętnie wypowiada. Proszę państwa. Mamy u siebie geniusza który wie wszystko. Tylko On może oceniać co jest a co nie jest wierszem. O banałem też
zgłoś