27 września 2011

poezja

Leszek
Leszek

Zew gór

Jeżeli jesień - to w górach
tam woła mnie ich zew
w brązy
 wystroiły się teraz 
w zapach grzybów 
i  mgieł

Rosa 
pajęczyny odkrywa
korali zawiły sznur
ubiera się w nie 
kosodrzewina
kująca zieleń wśród skał

Góry 
szaleństwo toczy
w strumykach 
płynących - gdzieś tam
wietrzysko 
nam uszy mrozi
zatykając oddech wiatrem 
jak szkwał 

Przepiękna  wędrówka
w mgielnej pierzynie 
z wszystkich stron
cisza 
 otuli me serce
tylko szum deszczu 
i szelestu krok

Marsz 
w rytmie na kroki
jak automat 
ciągle w przód
Nie boję się 
śliskości grani
mam buty 
-  nie boją się skał

Gdy już z wędrówki powrócę
która 
dopina skrzydła do rąk
do ust 
kufel piwa podniosę
na cześć Karkonosza
…................................
Króla wspaniałych gór

Leszek K.

Ania Ostrowska
27 września 2011 o 12:49

jak dla mnie pierwsze cztery strofy zupełnie wystarczy :)) i bardzo dziekuję - za kilka dni wyjeżdżam na swoją doroczną wędrówkę po górach jesienią -Twój wiersz sprawił, że chyba już dziś zacznę się pakować :)))

zgłoś

Leszek
27 września 2011 o 14:42

Może i masz rację, dzięki

zgłoś

Wanda Szczypiorska
27 września 2011 o 14:54

Nieudolny niestety utworek.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się