28 sierpnia 2015

poezja

Filip Kaczmarczyk
Filip Kaczmarczyk

Kiedy na Monte Casino

Piękny wiersz kiedy na Monte Casino
wiatr strąca krople nadrannego deszczu
z zielnych soczyście liści drzew
i niejako w akcie oddania szacunku
zamykam oczy kłaniając się pokornie słońcu
 
Piękny wiersz kiedy o 2:45
w tą jedną z tych najkrótszych nocy
mijasz co krok
stróżów przystankowych i parkowych ławek
 
Piękny wiersz kiedy praca
mknie jak szalony pociąg
a ty pracujesz tak lekki od myśli
że mógłbyś bez przeszkód pomalować niebo

alt art
29 sierpnia 2015 o 11:21

no fakt, że w okolicach drugiej w nocy życie smakuje najbardziej; gdy nad kołami wyciągowymi szybu znów Ci się ukazuje cynozura..

zgłoś

Hania
29 sierpnia 2015 o 12:56

piękny wiersz:)

zgłoś

mironiek
29 sierpnia 2015 o 14:33

Tylko wrażliwcy dostrzegą poezję w prozie życia; popraw "tą" na "tę"

zgłoś

Ania Ostrowska
29 sierpnia 2015 o 19:00

i zrezygnowałabym ze słowa "oddania"

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się