3 września 2014

dziennik

Filip Kaczmarczyk
Filip Kaczmarczyk

Kino

Wyszedłem dziś do kina. Historia nie była z tych całkiem banalnych i przewidywalnych. Siedziałem w ciemnej, kinowej sali na świeżo wymienionym fotelu czułem spokój, szczęście?, prawidłowy rytm życia. Terapia trwa i przynosi skutki. 
Moja zleceniodawczyni jest dementorem. Dobrze że to już nie długo. 
Potrzebuję francuskiej wsi i winnicy.

Piosenka na dziś:  https://www.youtube.com/watch?v=1lYO8AmuPuE

alt art
4 września 2014 o 09:42

czuję zapach burgundzkiej obory..

zgłoś

eljot-a
12 września 2014 o 10:46

Mnie ostatnio uspokoił Allen. Allen jest naprawdę dobrym uspokajaczem.

zgłoś

Filip Kaczmarczyk
12 września 2014 o 22:36

W niektórych przypadkach ogłupiaczem, ale i jednego i drugiego potrzeba.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się