Wyszedłem dziś do kina. Historia nie była z tych całkiem banalnych i przewidywalnych. Siedziałem w ciemnej, kinowej sali na świeżo wymienionym fotelu czułem spokój, szczęście?, prawidłowy rytm życia. Terapia trwa i przynosi skutki.
Moja zleceniodawczyni jest dementorem. Dobrze że to już nie długo.
Potrzebuję francuskiej wsi i winnicy.
Piosenka na dziś: https://www.youtube.com/watch?v=1lYO8AmuPuE
czuję zapach burgundzkiej obory..
zgłoś
Mnie ostatnio uspokoił Allen. Allen jest naprawdę dobrym uspokajaczem.
zgłoś
W niektórych przypadkach ogłupiaczem, ale i jednego i drugiego potrzeba.
zgłoś