Święto Niepodległości w stajni „Wiking” W Złotym Potoku, w dawnych dobrach hrabiostwa Raczyńskich.
Zostałam zaproszona z moim teatrem „Irydion” na obchody Święta Niepodległości i to było jak z poprzedniej epoki.
Sala kominkowa, a obok boksy z końmi, na ścianach trofea myśliwskie, obok nich: szable, włócznie, a także kosy. Skóry dzików uzupełniały nastrój. W starym kominku obłożonym gliną dziarsko palił się ogień.
Wśród gości profesor- historyk i wykład „Jak to z tą niepodległością było”.
Ale najpierw mój teatr!
W 150 rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego i Viktorii Mrzygłodzkiej napisałam scenkę historyczną- „Historia porcelanowej filiżanki”
Mrzygłód leży tuż, tuż i mało kto wie że zapisał się w historii jako miejsce działań bohaterskich powstańców.
Aktorzy, amatorzy byli wspaniali to magiczne miejsce taki wywołało skutek, że dali z siebie wszystko, grali sercem i duszą, w dużej mierze to zasługa widzów, nie przypuszczałam, że można w tak różny sposób reagować. Dwa dni wcześniej pokazaliśmy naszą scenkę historyczną dla innej widowni takiej zwyczajnej, patrzyli, bili brawo, nawet pochwalili, ale widownia w stajni to już najwyższa półka. Reakcja …. Wszyscy wykonawcy to zauważyli, można patrzeć oczami, ale można też patrzeć duszą i sercem. Zgromadzeni patrioci, którzy najpierw hasali na koniach po okolicznych polach, czuli i wiedzieli o czym jest scenka, było widać wzruszenie na ich twarzach, a potem na stojąco dali nam owacje. Boże jaka byłam szczęśliwa, warto coś robić nie z powodu „kasy”, ale z potrzeby serca.
Potem na hollu w stajni tuż obok koni odtańczyliśmy poloneza- tego z „Pana Tadeusza” kompozycji W. Killara. Wyobrażacie sobie TO! Polonez któremu z ciekawością przyglądają się konie? Magia tej chwili będzie w mojej pamięci do końca życia. Była też staropolska biesiada, miody pitne, toasty i „Kurdesz”.
Kto dziś śpiewa Kurdesz? A, jak huknęli .. „pod stół kielichy, pijmy szklanicami, kurdesz, kurdesz nad kurdeszami”. Dla takich chwil warto żyć.
Po powrocie do domu, nawet nie chciałam oglądać wiadomości bo po co? Żeby stracić chęć bycia Polakiem? Nie!
JA CHCĘ BYĆ DUMNA – JESTEM POLKĄ!
Co się z nami stało? Czy nie potrafimy być szczęśliwi? Mam ochotę chwycić młotek i porąbać telewizor, gdyby to było równoznaczne z porąbaniem tych wydarzeń.
zgłoś
optymizm ... i tyle dobrej i pozytywnej nutki tekst przekazuje :) Poczułem się między końmi a centaurem nawet nie jestem ;)
zgłoś
dobry tekst, dobre myślenie, dobra robota - z ludźmi, dla ludzi, nie dla TV ::))
zgłoś
wiesz Nika, konmi i tak juz mnie kupilas, bo od pieluch, a co do patryjotyzmu i Niemec moze, tylko czy Polak pozwoli???wiesz mieszkam w Szwajcarii i mieszkalem w Kanadzie, mi jest lepszy marsianij jak polak. nasz narod potrzebuje zagrozenia, aby byc wspanialy, inaczej mamy to co mamy:))))smutne lecz prawdziwe..sorry, a Mrzyglod od Ciebie poznalem, dzieki:)))))
zgłoś
zapomnialem dopisac kurdesz az kurdesz, wiesz na innym portalu, ktos napisal kurdesza i prosil aby dalej, aby Guiness:)))napisalem chyba siedem, ale tutaj nikt nie zrozumie:)))) "chociaz nie wiem co to za zwierz/w te zabawie bawie sie tez/chociaz wszystko za chmurami/kurdesz kurdesz nad kurdeszani":)))))
zgłoś
Kurdesz to pieśń biesiadna, pozostałość poTurkach, ale w Polsce szlacheckiej bardzo popularna. Lubię Cię Bazyliszku.
zgłoś
jeszcze dodam, nasze wszystkie powstania to tak jaknapisał nasz wieszcz Adam słowami sędziego Soplicy..."ja z synowcem na przedzie i jakoś to będzie" to tak przy okazji naszych zrywów patriotycznych.
zgłoś
Ile kolorów w opisanej przez Ciebie Niepodległości i wrażeń, ładny tekst :))
zgłoś