22 maja 2010

poezja

bukszpan
bukszpan

przepaść

Wspominano starą kobietę,
która pozostawiona sama sobie,
nie myślała o przyszłości,
a wszystkie zdarzenia mieszały się
w jej głowie jak litery greckiego alfabetu.

Pamiętano, że śniła o wodzie
i koszeniu trawy. Dwie poplątane wizje
jak gałęzie wierzby szumiały niejednoznacznie
i wydobywały się przez usta na powierzchnię.
Gdy wieczorem zapadło się niebo;

niepostrzeżenie powrócono do bohaterki opowieści
ale w chałupce szumiały tylko paznokcie i włosy.
W kotle wrzała woda.

Edmund Muscar Czynszak
23 maja 2010 o 11:12

Tę przepaść wypełniłeś ciekawą treścią bardzo dobre !!!

zgłoś

bukszpan
23 maja 2010 o 12:20

Dzięki Edmundzie:)Pozdrawiam ciepło:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się