18 września 2011

poezja

Marcin Olszewski
Marcin Olszewski

Audiencja

Obowiązek spełnienia, powinność którą spełniasz,
Wobec własnego sumienia, bo tak trzeba, bo tak być powinno,
Gdy już innej drogi nie ma, obowiązek spełnienia,
Staje się koniecznym tak, Lub milczeniem … odchodzącym,
By w zmęczeniu ukryć chwile ….Kiedy czekam, kiedy pragnę …
Pozostawić mnie samemu sobie …

Niech emocją w duszy czeka, za drzwiami niepokojów,
Wszystko jedno, śpię, nie obchodzi mnie, co robi,
Nie jestem w jego wnętrzu… nie widzę, nie czuję,
A ja w deszczu, tak po prostu, najzwyczajniej w świecie,
I po burzy tęcze kreślę, ku spokoju sumienia ….
Wychodząc z korytarzy złudzeń nie czekam na audiencję,

…już nie czekam. Duszę z szatni zabrałem

Sabi
2 stycznia 2013 o 22:21

Muszę przyznać iż tu zaskoczenie mnie spotkało czyżby ironia trącisz?

zgłoś

Marcin Olszewski
3 stycznia 2013 o 22:56

Czy ironią? Nie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się