Furtka. Nie możesz trafić
Kamienne schody. Nie tędy droga
Wiatr. Deszcz. Prowadzę
Przewodnik z wyboru. Bo tak chciałem
Rozwiana koszula, bicz kropli
Mrok. Mury. Nieważne
Schody, może to moja powinność
Latarnie wieńczą koniec drogi
Ulica Brzozowa. Tu chciałaś dotrzeć
Idź. Chciałem pomóc
Dalszą drogę znasz …..
nie pytam ile, bom bliżej piekła; o kulach sobie niczego; byle rechot..
zgłoś
idz zawsze obok..nigdy z przodu, za.. idą tylko nieprzyjaciele..
zgłoś