Na dnie łzy
zatopione spojrzenia dziecka
za ciasne były dla niego uliczki
spłynęły kaskadą tęcz
w wodospady zapomnień
kierując się do mórz
zwiedzone barw niebieską
ciepłem wschodzącego słońca
na skraju pustyni
tam piach przesypanych
wszystkich klepsydr
zamyka dzieciństwo
spijając sól
z twarzy starca
wiem Cue chodziło o te morza było ku mórz a miało być do mórz:) pozdrawiam również :)
zgłoś