er

wiele pobrań i wiele uwikłań

noce podupadłe pod wpływem łamliwe a dni chłodne
i nieczytelne w nagłych skokach rtęci niech
pomyśli: język nieustanne radio

ciśnienie tylko akustyczne światło sztuczne
między deskami odnajduje serce w pełni gotowe
do spożycia i cień bielszy bo stanie się
na pewno jesteś częścią mnie - mówisz

początek i koniec zaszyte w brzmieniu głosu
krew krąży we śnie i sprawdzają się
najczarniejsze interteksty ptaki z węgla

coraz bliżej ziemi

(przebicia, sdk 2005)

Jarosław Trześniewski
18 czerwca 2010 o 00:02

Piękny wiersz :):)

zgłoś

Laura Calvados
15 sierpnia 2010 o 19:59

świetny tekst

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się