21 stycznia 2011

poezja

Carrie
Carrie

"Rezygnacja wielokrotnie powtarzalna"

to kolejny dzień w którym słońce
nie miało nic do powiedzenia

jego promienie zagniły w szczelinach
pomiędzy szybami a stęchlizną nie ogrzejesz
nawet pustego pudełka po zapałkach

szron kurzu pokrył garstkę zieleni
obrosłej swego czasu w mojej szafie

i powoli płowieją nawet ukradkowe złudzenia
przez moment wygładzone pod palcami
na podartych karkach

po cichu w kostkach zagryzam smutki

agnieszka_n
21 stycznia 2011 o 23:30

Pięknie! Niesamowicie nostalgiczny wiersz. Wyczuwam jesienne klimaty, a takie bardzo lubię:). Urzekające metafory. Przeczytałam z przyjemnością:):*

zgłoś

Withkacy
22 stycznia 2011 o 11:02

Bardzo dojrzały wiersz, nostalgicznie poprowadzone myśli. Lubię taką poezję.

zgłoś

Bartek Wrona
22 stycznia 2011 o 17:38

dlaczego tytuł w cudzysłowie?

zgłoś

Carrie
22 stycznia 2011 o 21:17

Ponieważ ja wszystkie swoje tytuły mam w cudzysłowie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się