"Rezygnacja wielokrotnie powtarzalna"
to kolejny dzień w którym słońce
nie miało nic do powiedzenia
jego promienie zagniły w szczelinach
pomiędzy szybami a stęchlizną nie ogrzejesz
nawet pustego pudełka po zapałkach
szron kurzu pokrył garstkę zieleni
obrosłej swego czasu w mojej szafie
i powoli płowieją nawet ukradkowe złudzenia
przez moment wygładzone pod palcami
na podartych karkach
po cichu w kostkach zagryzam smutki
Pięknie! Niesamowicie nostalgiczny wiersz. Wyczuwam jesienne klimaty, a takie bardzo lubię:). Urzekające metafory. Przeczytałam z przyjemnością:):*
zgłoś
Bardzo dojrzały wiersz, nostalgicznie poprowadzone myśli. Lubię taką poezję.
zgłoś
dlaczego tytuł w cudzysłowie?
zgłoś
Ponieważ ja wszystkie swoje tytuły mam w cudzysłowie
zgłoś