23 sierpnia 2010

poezja

Elżbieta Trynkus
Elżbieta Trynkus

ŚWIĄTYNIE

Nienaganna harmonia kamienia.
Spokój twarzy. Piękno rąk
uniesionych w błogosławieństwie.
 
Sziwo Tańczący,Buddo Amida,
Jezu wykuty w skale.
Małe duszyczki sączą błagania.
Przesuwają paciorki różańca.
Piękno zaklinają w kamień,
by choć cząstka została.
Ścieżka mędrców zasypana.
 
Nasze kruche życie. Tęsknota za niebem.
Zzuj sandały. W ciemności omijaj skały.

Jarosław Trześniewski
23 sierpnia 2010 o 16:16

Dobry, medytacyna pointa:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się