22 sierpnia 2010

poezja

Elżbieta Trynkus
Elżbieta Trynkus

MYCIE GŁOWY

Kiedyś ptak nasrał mi na głowę.
Świat był zimny, zły.
Ciepły kompres otulał mózg.
Nie pozwalał na wyziębienie
myśli, prawidłowych odczuć
właściwych cywilizowanej osobie.
Na starość przyszło mi do głowy,
żeby umyć włosy.

Jarosław Trześniewski
22 sierpnia 2010 o 22:33

Trochę pogmerałbym przy interpunkcji. od zły do osobie:) Jest takie żartobliwe powiedzonko, jak to dobrze że krowy nie umieją fruwać. A podtekst w wierszu- ciekawy i pointa w kontekscie tytułu -b dobra.

zgłoś

Elżbieta Trynkus
22 sierpnia 2010 o 22:37

Hi, oj, dobrze,Jarku, że nie umieją.Dzięki, zaraz pogmeram.

zgłoś

Marcin Małolepszy
23 sierpnia 2010 o 15:38

Mycie głowy to zajęcie nader ciekawe jeśli to my myjemy, podoba mi się !

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się