10 sierpnia 2010

poezja

Elżbieta Trynkus
Elżbieta Trynkus

KOŃski TARG

 

A cóż mi tu,Waśćka, prawisz?
Na co mi twoje amory?
Gdzie koń mój?Mój kary, bułany.
Dobry duch tych wzgórz.
Pola i lasy- o, te pamiętają grzmot kopyt,
oko błyszczące,grzywę jak warkocz Bereniki.
Niósł mnie mój konik przez wiatr.
 
Klaśnięcie dłoni o dłoń
SPRZEDANY!
Oszalałe oczy.Grzywa od potu splątana.

Panie, cóżem ci uczynił?
Nosiłem ciebie i dzieci twoje.
Panie, gdzie zabiera mnie ten człowiek?
 
Krew. Chrapy łopocą. Uciekaj.
 
Nogi połamane.
Skrzydła w strzępy porwane.
Zeżrą, przetrawią,
wydalą bieg i radość bycia.
 
I cóż mi tu, Waśćka, prawisz?
Na co mi twoje amory?
Jestem stary.Zachoruję,
sprzedasz mnie na rzeź.
W niebie spotkam konie moje.
Pobiegniemy przez wiatr.
 
 

Jarosław Trześniewski
10 sierpnia 2010 o 16:28

Końska historia ,jednak troszke raziwersyfikacja , tekst do oszlifiwania, bo wiersz - wart tego. Dialogi bym ujął kursywą. Pozdrawiam serdecznie:)

zgłoś

Elżbieta Trynkus
10 sierpnia 2010 o 17:38

Bardz dziękuję, Panie Jarosławie. To jeden z najstarszych wierszy. Dlatego wstawiam tak, jak jest, bo bardzo chcę nauczyć się warsztatu. I proszę o jak najwięcej uwag krytycznych. Serdeczne pozdrowienia

zgłoś

Elżbieta Trynkus
10 sierpnia 2010 o 22:18

Ha!Nauczyłam się, jak to zrobić. Jest trochę zmian.Czy mogłabym Pana, panie Jarosławie, prosić o ocenienie ich?

zgłoś

Jarosław Trześniewski
10 sierpnia 2010 o 23:18

Zdecydowanie na tak:):) Plusik:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
10 sierpnia 2010 o 23:20

Dodam jeszcze ze niektórych raża tzw. formy dopełniaczowe. Czytałbym bez "pieknej" duszy ale to tylko msz. Pozdrawiam serdecznie!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się