9 sierpnia 2010

poezja

Elżbieta Trynkus
Elżbieta Trynkus

***

 
Da, no widzisz, bratan.
Dziś dusza już nie tak czysta
jak tamta
duszyczka nieskalana.
Ech, duszka, duszeńka
maleńka jak dzięcięcia piąstka.
A biała jak śnieg.
Da, widzisz, bratan.
Przeżyło się lat, latek.
To i dusza przybrudzona nieco.
Bo jak tu żyć z duszą bieluśką,
gdy dzień zaczynasz od płaczu.
Kończysz nienawiścią
do tego, co jest.
To i jakże bieluśkim być?
Ano widzisz, bratan,
tak by się chciało żyć
jaśniejąco, przepięknie.
Błogosławić dzień jak dar.
A tu, bratan, tylko to,
co może być. Szara pustka.
To i dusza szarzeje.
Plami się. Pustką się staje.
Czasem batiuszka świeczkę zapali.
Basem pieśń wyśpiewa.
Hospodi, pomyłuj.
Pomyłuj duszy zszarzałej,
stroskanej, zamarłej.
Hospodi...
 

Jarosław Trześniewski
9 sierpnia 2010 o 15:01

eschatologicznie, ,z wscho9dnim zaspiewem, bardzo na tak:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
9 sierpnia 2010 o 15:15

Jeszcze się tylko trzy razy przeżegnać

zgłoś

Elżbieta Trynkus
9 sierpnia 2010 o 20:33

Bardzo dziękuję za komentarze.Chciałabym nauczyć się takiej zwięzłości, takiego skondensowania znaczeń jak w Waszych wierszach. Dotąd pisałam sobie ot, tak, jak czułam, ale warsztat to całkiem co innegoJednak bardzo się cieszę, że moja pisaninka podoba się Wam.

zgłoś

Mirka Szychowiak
9 sierpnia 2010 o 23:17

kapitalny

zgłoś

Jarosław Trześniewski
10 sierpnia 2010 o 21:36

Pani Elżbieto ,to co napisała Mirka wyżej -namaszcza panią, będziemy kibicować:):) Czuje pani te wschodnie klimaty, autentyczne, z przyjemnością wróciłem pod Pani wiersz.

zgłoś

Elżbieta Trynkus
10 sierpnia 2010 o 21:56

Panie Jarosławie, ogromnie się cieszę, tym bardziej, że to był ostatni tekst, który napisałam. Ucieszył mnie też komentarz na temat Końskiego Targu, popracowałam nad nim i chętnie pokazałabym, co z nim zrobiłam, tylko nie wiem, jak sie z Wami kontaktować, bo nowicjusz ze mnie pod każdym względem. Dziękuję, Pani Mirko.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się