DDA? Przecież w tym kraju wszyscy piją.
'Jestem tylko człowiekiem i nie jestem doskonała. Ludziom zdarzają sie pomyłki i upadki.'
Ale ja chyba nie umiem afirmować. I jakieś mam watpliwości do tej terapii. Nie było miejsc na grupie i czekają mnie spotkanie idywidualne. Zgodziłam się, ale jakoś tego nie czuję. Pani psycholog zaaprobowała dziennik, pracę z poradnikiem i poleciła pierwsze ćwiczenie.
Godzina była urwana i w sumie niewiele wyniosłam, cały czas odpływałam gdzieś myślami. Chyba za bardzo oczekiwałam konkretów. Jak się czuję? Czuję się świetnie, ale to wcale nie zasługa afirmacji, bynajmniej psychologa.
Nie mam tego typu doświadczeń, ale chyba najtrudniej pokonać swoje własne granice i powiedzieć samej sobie: " tak, mam z tym problem", a tego nie zrobi za nikogo psycholog... Popraw: "Godzina była urwana i w sumie niewiele* wyniosłam". Ogólnie czyta się :) Pozdrawiam!
zgłoś
Ja swoje granice juz poznalam, wiecej siedze w swojej glowie niz faktycznie zyje:) i wiem co mi we mnie przeszkadza i co chaialabym zmienic, ale ta pani psycholog jest jakas trefna..
zgłoś
im więcej specjalistów, tym trudniej o dobrego...
zgłoś
racja
zgłoś