12 kwietnia 2011

poezja

Kate Prozac
Kate Prozac

idę do domu - przejęzyczył się i wszedł do wanny

indiana jones i lara croft wyrywają obiekty z kontekstu
a mnie trafia szlag w temperaturze
czterdziestu stopni woda niegazowana wrze
ale warta jest więcej niż dyplom
wyższej uczelni

ci w biurach i służbowych samochodach
pocą się gorzej za ważną sprawę biorą w usta
największe świństwa ziewają w galeriach
czekając na zmierzch
bo każdy chciałby choć raz
być jak na filmie

wy wyglądacie mi na takich
którzy pochodzą skądkolwiek i pewnie
tak właśnie jest nie zmieni się nic

teraz zdradzę wam tajemnicę najprostszego wyjaśnienia:
ktoś spieprzył
a ta myśl wydaje mi się tak zgrabna
że chyba do niej zatańczę

Florian Konrad
12 kwietnia 2011 o 13:16

Bardzo lubię Pani pisanie. Kolejny dobry tekst. No, ale tytuł czytam ,,Szedł do domu- ..."

zgłoś

q
2 sierpnia 2011 o 14:23

ciekawie patrzysz na rzeczywistość, podzielam klimat wiersza

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się