25 listopada 2010

poezja

Łukasz Radwaniak
Łukasz Radwaniak

Pokłady tożsamości

Polak wyszedł na śnieg

i jego ojczyzną stały się Narty.

Potem zobaczył ssaka,

który nie był mężczyzną.

Gdy z męża przeistoczył się w pijaka,

urodził mu się wiersz

i zamiast ojcem został poetą.

Wciąż szuka swojego kościoła

i uczy się grać na gitarze,

bywa także himalaistą

we śnie.

Jarosław Trześniewski
14 stycznia 2011 o 20:08

Dobrze że nie Narty pod Szczytnem na Mazurach:) Fajna miniatura.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się