|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (39) Fotografia (2) Grafika (1) Książki (1)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (20) | |
Kuba to ja, to znaczy mam na imię Fidel
Fidel Castro nie przyjął
po raz ostatni Marity Lorenz
Twardziel, może nie miał
czasu, może wstydził się
swojej starości oraz Hawany,
która tak bardzo straciła
na blasku.
Sześćset trzydzieści osiem
zamachów zrobiło swoje.
Ludzie mówią, że to był
syndrom sztokholmski, a nie
prawdziwa miłość.
Wiara w podobne brednie
powinna być karalna.
fajny tekst:) a w tytule czyta mi się : kuba to ja -mam na imię Fidel. ( U nas na jednego sołtysa wołają Fidel Castro Żelazówki;)
zgłoś
Cacy!
zgłoś