wstawaj i walcz
jakoś nie śmiejesz się z patetyzmu
kiedy podniosłość chwili
mieści się w trzech łyżkach zupy
no podnosimy głowę
i wespół w zespół
współpracuj proszę
nie wymagam cudu
dziesiątka morfiny
więcej nie dostaniesz
jak dziesięć procent
gwarantowanej szansy na życie
podanej przez lekarzy
i nie mów mi że nie masz siły
już tylko dziesięć razy
zniszczą komórki promieniami
wstań żebym mogła się położyć
otulić ciszą i zapłakać
Tak nieśmiało odpowiedziałam, bardzo wzruszył mnie ten wiersz.
zgłoś
czuję się zaszczycona, dzięki
zgłoś
bardzo
zgłoś
smutny wzruszający wiersz lecz tylko Ci wiedzą co walczą z podstępną chorobą /nowotworem/ ile bólu przeszli a morfina uśmierza ten ból lecz na chwilę ...
zgłoś
obok tych walczących z chorobą, są jednak ci cisi bohaterowie, którzy często kosztem siebie trwają, pełniąc swoje drugoplanowe, często niezauważane role
zgłoś
strasznie siermiężne... czytanie to męka. Jakiś sens w tej wyliczance?...
zgłoś
zabawne, bo to coś na poziomie przedszkola... chyba sobie kpisz z nich wszystkich... masz prawo, autor może wszystko...
zgłoś
owszem, jest w tym wiele sensu,trzeba tylko umieć czytać:-)
zgłoś