WSZYSTKIE PRACE Poezja (4)
O autorze

8 maja 2010

poezja

ania psucia
ania psucia

Kalosz

Wyszedł kalosz na podwórze:
„Jakie piękne te kałuże!
Słowo daję, mógłbym co dzień
Po cholewki brodzić w wodzie.

Czasem tupnę, czasem kopnę,
Podskakują deszczu krople.
Już na nosku mokra gumka,
A tu chlupie, pluska, plumka.

Jakie piękne te kałuże!
Zaraz cały się zanurzę.
Ja po prostu pragnę wody
Jak wieloryb i krokodyl.”

Wrócił wreszcie z dworu kalosz.
Ktoś go w progu chwycił za nos,
A on bardzo się nadąsał:
„Nie pozwolę sobą wstrząsać!

Mam rozumu swego ciut,
Bo nie jestem głupi but
I nie będę się dziś suszył,
Mam zalany być po uszy!
W dół cholewką wisieć nie chcę,
Bo jak wiszę, to mam dreszcze.”
Protestując, wokół chlustał,
Tak, że nabrał wody w usta.

Teraz wisi smutny nieco,
Czy to łzy z cholewki lecą…?

Mateusz Melanowski
10 maja 2010 o 22:52

Rewelacja. Jak nic wejdzie w kanon lektur mojej córki.

zgłoś

kika.s.h.
13 maja 2010 o 08:24

Świetny. Dlaczego w podręcznikach nie ma takich humorystycznych jednocześnie niebanalnych utworów?Gratuluję. Pozdrawiam ciepło.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się