śniły mi się pchły
całe roje na liniejącym kocie
podobno pieniądze i radość
jemu zjawiły się sześcioraczki
wylazły ze mnie
jak ślimaki po deszczu
piski wrzaski
pełnia szczęścia
tylko zegar tyka tak samo
chleb smakuje nie inaczej
deszcz wciąż pada z góry na dół
stopy pieką
a dziś
znów to samo gówno
tylko inny dzień
a moja klepsydra nie tyka; na za pięć dwunasta; i sam już nie wiem..
zgłoś
nie policzę pcheł chyba ;) a jeśli to samo to takie gówienko równieńko. Natura uboga nie jest ;)
zgłoś
Co sprawia, że aż tak warto rozsyłać po świecie własne gówno, w które bodaj na chwilę wdepną inni?
zgłoś
P.s. Równie dobrze przecież może być, np., chociażby, i tak: http://www.youtube.com/watch?v=HTOhtD3BedU
zgłoś