30 października 2010

poezja

Saranova
Saranova

aby do wiosny...

po raz enty z kolei
nieprzytomnie szybko
odwrócona klepsydra
przesypuje ziarenka
złotą jesienną nutą
 
żółto-zielony płaszcz
wiecznego drzewa
przesiewa słońce
z deszczem na przemian
 
babie lato roztańczone
w rytm hip-hopu
buntuje się zaciekle
przed mrożonką lata
zamykaną w słojach
pamięci dziecięcej
o lekkim płaszczyku
czerwonego kapturka
 
wyobraźnia podsuwa
kwiaty na szkle
towarzyszące drutom
migającym w dłoniach
na zimowym fotelu
rozbujanym leniwie
tęsknotą za słowikiem
 
w końcu szelest piasku
obudzi w klepsydrze
nową wiosenną baśń

Edmund Muscar Czynszak
31 października 2010 o 15:18

Podoba mi się !

zgłoś

Nina Malina
1 listopada 2010 o 12:04

piekny,podoba mi sie

zgłoś

Józef Załuski
19 listopada 2010 o 22:05

W klepsydrze ziarnko za ziarnkiem a w życiu sekunda za sekundą odmierzają czas jaki nam pozostaje do ostatecznego końca. Korzystajmy z danej nam możliwości -pędzel, szydełko ,dłuto w dłoń i do dzieła! Pięknie sie czyta odgarniając z twarzy babie lato .

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się