28 kwietnia 2010

poezja

Saranova
Saranova

promyk

marzenie przytulone do szyby
patrzy bez tchu
na kruchy lot nocnego motyla
w kręgu światła

już dawno nie bolą skrzydła
podcięte modnie
na miarę cudzej prawdy
o dniu powszednim

wystarczy nikły uśmiech
kilka strof wiersza
by jasny promyk nadziei
znów rozkołysał serce

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się