19 lipca 2010

poezja

Dorota
Dorota

ciągle szukam

ciągle szukam siebie
jak skarpetek , które wczoraj zostawiłam na krześle
a dziś ich nie ma
staram się szukać siebie w przeszłych chwilach
zatrzymanych na starych fotografiach
szukam siebie w książkach i zabawkach
historiach i uśmiechach
szukam zapominając o dniu dzisiejszym
zapominając o sobie
a przecież aby znaleźć siebie powinnam spalić wszystkie światy jakie mam za sobą
tym czasem wracam do nich
myślami o niech i o nim o tym i tamtym uśmiechu
szukam siebie w tłumie przyjaciół
pomiędzy smutkiem i radościom
szukam miejsca w którym zgubiłam duszę
teraz weź mnie za rękę i zaprowadź tam
gdzie będę ja
nie tamta
ta całkiem nowa
lecz czy kiedy odnajdziesz moje ciało.
będzie ono bezwładnie spalone na stosie starych momentów
wyssane z ducha?
czy jeszcze będę mogła wrócić?
czy może zostanie po mnie tylko marmurowa płyta
na miejscowym cmentarzu
na której nie będzie nazwiska
bo przecież nie można pochować kogoś kogo nikt nie zna.
 
 

Wojciech Jacek Pelc
19 lipca 2010 o 17:57

mocno bym przemyślał zasadność powtórzeń "szukać" i "siebie" - moim zdaniem nie dodają uroku popraw literówki (o niech, radościom...) ogólnie zaczyna się nieźle (tak do 9 wersu - z wyłączeniem tych powtórzeń) ale potem jakby zabrakło pomysłu co z wierszem zrobić i robi się tak (o nich, o nim, o tym, o tamtym...) wiersz się rozmywa... to tak na moje oko pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się