13 lipca 2010

poezja

depechmaniac
depechmaniac

NISTA

Uderzam
w klawisze
gram
jestem
niedzielnym organistą
W przerwach
cichym
bezimiennym onanistą
 
W czasie mszy
niewolnikiem
grających organów
Po błogosławieństwie
panem i władcą
masturbacyjnych
planów
 
Oddany
sprawie
niedzielny fanatyk
w szponach
religijności
A wszystko to
w cieniu
niepohamowanej
seksualności
 
I tylko dłonie
tak podwójnie
zmęczone
Dusza
umysł
jednak
całkowicie zaspokojone

Wanda Szczypiorska
13 lipca 2010 o 16:06

Wykonywanie obu czynności jednocześnie może być kłopotliwe, ąle jeśli daje pełnię satysfakcji, to czemu nie?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się