(według Juliana Tuwima „Tomaszów”)
A może byśmy tak najmilsza,
wpadli na dzień do Biesiekierza,
czy pomnik stoi tam ziemniaka,
co wszem i wobec czas odmierza?
Obcokrajowiec wciąż unika
nazwy co w gardło mocno drapie,
choć swój zakończył pontyfikat,
nie był tu wszak niemiecki papież.
A przecież jeszcze tak niedawno,
kiedy kobiety darły pierze,
snuły ciekawe opowieści
nad mrocznym miastem Biesiekierzem.
Tylko najstarsi pamiętają,
a zapomnieli już współcześni,
jak dzieje miasta się plątają,
jak bies siekierę tutaj zbiesił.
Choć wieki milczą już niestety,
echo w podziemiach dudni głucho,
bowiem niejeden tam heretyk,
przez grzechy swe się oblał juchą.
A przecież wszystko tam zostało,
choć wiele tablic czas rdzą przeżarł,
więc może byśmy tak najmilsza
wpadli na dzień do Biesiekierza?
Choć czas legendy dawno minął,
wspomnienie zawsze pozostanie,
w zatęchłej kruchcie jeszcze wisi
przeciwko mocom złym różaniec!
Kiedy ktoś tylko szpetnie zaklął,
albo nie zmówił kto pacierza,
to w Biesiekierzu już do karku,
bies swą siekierę mu przymierzał.
Chociaż grzesznikom w wiekach dawnych
we znaki dawał się Biesiekierz,
kto już odcierpiał czyn niesławny,
być może dzisiaj jest w niebiesiech.
Tam stoi zamek książąt dawnych,
jest dzwon gotycki, kościół, wieża
więc może byśmy tak najmilsza,
wpadli na dzień do Biesiekierza.
myślałam że to "poznańska pyra":-)) a tymczasem mapa pokazuje kołobrzesko/ koszalińskie:-))
zgłoś
:))
zgłoś
A gdybyśmy tak najmilszy wpadli na dzień do Tomaszowa... Lubię rymowańce, ubolewam, że teraz niedocenione -:)
zgłoś
Toć nie musimy się kierować modą. wolno nam lubić to co niemodne, a poza tym moda na rymowane jakby wraca :)
zgłoś
obyś miał rację, ale jestem posiadaczką antologii pokonkursowych i wśród nich tylko jeden wiersz jest rymowany -:) Mam jednak wciąż nadzieję, że to się zmieni, bo uwielbiam pisać rymowańce :)))
zgłoś