9 sierpnia 2010

poezja

Paulina Peciak
Paulina Peciak

*** (pachniał kawą)

pachniał kawą
i spełnionymi marzeniami
niespłoszonymi dłońmi
pieścił moje zmysły
czasami na twarzy pojawiały się sińce
pozostałość po słowach
z których mocy nie zdawał sobie sprawy
wierzyłam że bez niego
przestanę być
odszedł
w mojej sypialni
nadal pachnie kawą

Paganini
9 sierpnia 2010 o 19:43

Wiersz właśnie pozwala płynąć wyobraźni, przenieść się do tej sypialni, poczuć kawę, kłótnie, ból rozstania i jednak niespodziewane pogodzenie z losem. Czuć nową nadzieję i chęć udowodnienia że jest się silnym. Brakuje laseczki przy wyrazie "się" przed wyrazem "sińce", tak zauważyłem. Mogłaś również po tym fragmencie dodać coś o nim, ale bardziej emocjonalnego, bardziej go katującego, co jeszcze uwydatniłoby emocjonalność. Masz styl mało metaforyczny jednak bardzo płynny i ciekawie opisujesz uczucia. Podoba mi się.

zgłoś

Jarosław Gryzoń
9 sierpnia 2010 o 20:01

ty to lubisz chyba te wypracowania ;)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
9 sierpnia 2010 o 20:44

wiersz z tej półki na którą nie siegam

zgłoś

Paulina Peciak
9 sierpnia 2010 o 21:46

aż chciałoby się zapytać czy to zbyt wysoko czy nie chce się Pani schylić...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się