Zostały dwie zapałki
Dwa papierosy
I tylko dwie myśli o Tobie
Zanim zdążę wytrzeźwieć
Trzymając się za ręce
Nie patrzymy sobie w oczy
Jakby jedno spojrzenie mogło powiedzieć wszystko
Co staramy się przemilczeć
Patrząc nawzajem
Nie mówimy jedno do drugiego
Słowa
Tylko obok
Jakby miało nam zabraknąć dotyków
By odpowiedzieć na nieszczere wyznania
Wypaliłam papierosy
I twoje imię na piersi
Niech wszyscy widzą
Czego sama nie zdołałam zobaczyć
Trzeba piętnować głupotę
Naprawde, ma swój urok, polot,a le az prosi się, aby troszke odchudzić. Mam wrażenie, że czyta się za długo, jakby autorka przegadała temat. Ściąłbym o zbędne słowa, które niewiele wnoszą, ale tym samym wyostrzyłbym historię samą w sobie. Bardzo ciekawa opowieść, warta zwrócenia uwagi, świetne metafory, poziom wyobraźni smakowity. Tylko przegadanie, niepotrzebnie, zupełnie niepotrzebnie.
zgłoś