Modlitwa Niepokorna

Aniele Boży, Stróżu mój
Ty zawsze przy mnie stój
Nie praw mi tylko kazań
Nie powtarzaj w kółko
Że zbyt długo śpię
Za dużo pracuję
Wciąż jestem sama
Choć sama nie sypiam
Przymknij czasem oko
Na kłamstwa w tak zwanej dobrej wierze
Nie mówienie dzień dobry dewotkom
Co krzyżem leża przed telewizorem
Na papierosa przed snem
Rano, wieczór, we dnie i w nocy
Bądź mi zawsze ku pomocy
Gdy znów coś uda mi się spieprzyć
Gdy za głośno przeklinam
Zbyt mocno pokocham
Kiedy znów najpierw zrobię a później pomyślę
Strzeż duszy i ciała mego
Szczególnie gdy za dużo wypiję
Podniosę rękę na silniejszego
Naiwnie znów komuś zaufam
I zaprowadź mnie do żywota wiecznego
I…
Daj mi święty spokój
Amen

Jarosław Gryzoń
8 lipca 2010 o 20:11

w swoich wierszach krążysz wokół religii, ja postrzegam to jako sarkazm i tak wolę.

zgłoś

Margot
8 lipca 2010 o 20:42

Spojrzenie Pani Pauliny na religię, podoba mi się :)

zgłoś

Paulina Peciak
8 lipca 2010 o 20:16

Amen:)

zgłoś

Paulina Peciak
8 lipca 2010 o 20:49

miło mi:) tylko proszę bez tej "pani":)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się