Teraz jesteś wysoko
brzydzisz patrząc się w dół,
chociaż to samo błoto,
które wcześniej żeś czuł
dziś honorem wzniesiony,
nie chcesz słuchać słów mych,
rozdział jakby skończony,
lecz dopowiem ci w nim:
taki marny epilog
całej naszej historii
honor Twój wydał wyrok:
koniec. jesteśmy wolni...
u mnie rozpacz, niepewność
przez rozterki i strach,
u mnie zimno i ciemno
i makijaż we łzach
u mnie smutno i szaro,
tak bezdusznie trwa czas,
kiedy w poduszkę starą
wgłębiam z twarzą swój płacz,
więc nie pozwól mi odejść!
więc oszukuj, że chcesz!
abym była przy tobie,
bo tak czujesz i wiesz;
utwórz magię pozoru
i udawaj jak ja,
gdy każdego wieczoru
dokańczała się gra
nie wygrałeś - przegrałam
kończąc marzeń swych cel,
wtedy wiesz, że kłamałam
dla korzyści twej z gier...
widzisz można oszukać,
kłamać, łamać zasady,
więc postaraj się uznać,
że nie było mej zdrady