27 maja 2011

Epizody miłosne

Chłopiec i dziewczynka trzymają się za dłonie i skaczą
zupełnie nie do rytmu piosenki. Dziś są użyczeni bajce,
ale ich dusze już osiem lat temu zaprzysięgnięto Bogu.
 
Infantylne słowa i takty wyrywają się drobnym stopom
– łatwiej byłoby wymienić siedem głównych grzechów,
albo pięć przykazań kościelnych czy przykazania miłości.
 
Minęła północ, dziewczynka ucieka, zmienia się sceneria,
wbiegają koniki. Chłopiec, choć nie pojmuje dziewczynki,
miłuje ją nad wszystko. Nad wszystko co jest stworzone.
 
Dziewczynka posłusznie podciąga sukienkę, odsłania
nagą stopę, pozwala wsunąć pantofelek. Bajka się kończy,
trwa prawda o Bogu żywym, w trójcy jedynym, prawdziwym.


liczba komentarzy: 30 | punkty: 13 |  więcej 

Kasiaballou vel Taki Tytoń, 27 maja 2011 o godzinie 20:06  

"bo to się zwykle tak zaczyna" :) b.dobre.

zgłoś |

Ludwik Perney, 27 maja 2011 o godzinie 20:18  

dziękuję

zgłoś |

stateless, 27 maja 2011 o godzinie 20:14  

a tu wiersz również "kopie" pozytywnie i Bóg przez duże B.

zgłoś |

Ludwik Perney, 27 maja 2011 o godzinie 20:17  

ślepok jestem :-) zastanawiałem się na wielkością literki :-)

zgłoś |

gabrysia cabaj, 27 maja 2011 o godzinie 20:16  

ile tu ruchu i jakie obrazki - bardzo, bardzo

zgłoś |

Ludwik Perney, 27 maja 2011 o godzinie 20:18  

wystawiłem teatrzyk :-)

zgłoś |

stateless, 27 maja 2011 o godzinie 20:19  

no i już obaj przez duże B;):)

zgłoś |

An - Anna Awsiukiewicz, 27 maja 2011 o godzinie 20:27  

Jak w teatrzyku-bardzo obrazowo:)

zgłoś |

Ludwik Perney, 27 maja 2011 o godzinie 22:10  

dziękuję :-)

zgłoś |

Darek i Mania, 27 maja 2011 o godzinie 20:42  

chłopiec z dziewczynką (ksiądz z zakonnicą ) a milość - pantofelek i kopciuszek a wszystko i tak zawarte w wierze

zgłoś |

Ludwik Perney, 27 maja 2011 o godzinie 22:10  

a co ze stópkami? ;-)

zgłoś |

Darek i Mania, 27 maja 2011 o godzinie 22:37  

tego mi chłopiec nie powiedział a czytając ostatni wers jakoś boję się powiedzieć głośno to co na myśl wchodzi :)

zgłoś |

Ludwik Perney, 28 maja 2011 o godzinie 09:25  

Haha, krążył po sieci niedawno katolicki artykuł, czy wywiad, w którym padło hasło, że seks, jest trójkątem mężczyzny, kobiety i Boga. Nawet swego czasu wykorzystałem niecnie tę frazę.

zgłoś |

Michał, 27 maja 2011 o godzinie 22:13  

Ludwiku, "za dłonie" a może za ręce? Cię pozdrawiam)

zgłoś |

Ludwik Perney, 28 maja 2011 o godzinie 09:25  

Witam, a dlaczego uważasz, że tak byłoby lepiej?

zgłoś |

Miladora, 28 maja 2011 o godzinie 00:05  

Jeżeli masz zwyczaj brać pod uwagę sugestie, to pozwolę sobie na takie małe. :) Pierwsza - "kościelnych, czy przykazania miłości" - bez przecinka. Druga - "choć nie pojmuje dziewczynki, miłuje ją nad wszystko" - miłuje/pojmuje stwarza przypadkowy rym. Pozbyłabym się go, dając - kocha ją nade wszystko. W ten sposób usuwasz również "łujeją", które brzmi raczej średnio. ;))) A wiersz podoba mi się.

zgłoś |

Ludwik Perney, 28 maja 2011 o godzinie 09:22  

Witam, Milarodo, pewnie, że jestem otwarty na sugestie :-) dziękuję za nie. - z przecinkiem racja :-) - co do rymu - wskazany fragment jest parafrazą (podobnie jak ostatni wers) modlitwy komunijnej i to moim zdaniem uzasadnia infantylny rym.

zgłoś |

Wojciech Jacek Pelc, 28 maja 2011 o godzinie 08:51  

bez zastrzeżeń. świetne!

zgłoś |

Ludwik Perney, 28 maja 2011 o godzinie 09:26  

Dziękuję, Wojtku!

zgłoś |

Jarosław Jabrzemski, 20 czerwca 2011 o godzinie 20:56  

Dałbym: "albo pięć przykazań kościelnych czy imperatywy miłości". Dobry tekst.

zgłoś |

Ludwik Perney, 20 czerwca 2011 o godzinie 21:09  

To nazwy modlitw i innych formuł, których uczą się komunijne dzieci, Jarku, dziękuję :-)

zgłoś |

Jacek Sojan, 20 czerwca 2011 o godzinie 21:22  

Komunia, modlitwy, północ...jednym słowem - niesforna wyobraźnia "wyzwolonego" artysty, która z kościoła robi burdel - "gratuluję" ! jednym słowem - gdzie stanę - to nasram! J.S

zgłoś |

Ludwik Perney, 20 czerwca 2011 o godzinie 21:44  

Jacku, wiem o czym pisałem i z jakich pobudek. Wiersz dociera do czytelnika łamany przez jego własny pryzmat rozumowania. Wiersz nie jest wynikiem wyobraźni, tylko obserwacji. Mam syna w wieku komunijnym. Nie zamierzam się wtrącać w Twoje czytanie, ale zaznaczę, że nie identyfikuję się z nim, jest różne od tego co napisałem - zbyt mocny pryzmat.

zgłoś |

Florian Konrad, 20 czerwca 2011 o godzinie 21:50  

Łapy mi opadły po przeczytaniu komentarza Pana Sojana- szanuję Go, choć.. tego zdania o tym tekscie... nie podzielam mówiąc delikatnie. Jeśli to jest tekst antyreligijny, szkalujący wręcz, to... co najmniej się nie zgodzę.

zgłoś |

Withkacy, 20 czerwca 2011 o godzinie 22:15  

Dobry tekst, wciąga.

zgłoś |

Ludwik Perney, 20 czerwca 2011 o godzinie 22:20  

Dziękuję

zgłoś |




Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


kontakt z redakcją






Zgłoś nadużycie

W pierwszej kolejności proszę rozważyć możliwość zablokowania konkretnego użytkownika za pomocą ikony ,
szczególnie w przypadku subiektywnej oceny sytuacji. Blokada dotyczyć będzie jedynie komentarzy pod własnymi pracami.
Globalne zgłoszenie uwzględniane będzie jedynie w przypadku oczywistego naruszenia regulaminu lub prawa,
o czym będzie decydowała administracja, bez konieczności informowania o swojej decyzji.

Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1