Chłopiec i dziewczynka trzymają się za dłonie i skaczą
zupełnie nie do rytmu piosenki. Dziś są użyczeni bajce,
ale ich dusze już osiem lat temu zaprzysięgnięto Bogu.
Infantylne słowa i takty wyrywają się drobnym stopom
– łatwiej byłoby wymienić siedem głównych grzechów,
albo pięć przykazań kościelnych czy przykazania miłości.
Minęła północ, dziewczynka ucieka, zmienia się sceneria,
wbiegają koniki. Chłopiec, choć nie pojmuje dziewczynki,
miłuje ją nad wszystko. Nad wszystko co jest stworzone.
Dziewczynka posłusznie podciąga sukienkę, odsłania
nagą stopę, pozwala wsunąć pantofelek. Bajka się kończy,
trwa prawda o Bogu żywym, w trójcy jedynym, prawdziwym.
"bo to się zwykle tak zaczyna" :) b.dobre.
zgłoś
dziękuję
zgłoś
a tu wiersz również "kopie" pozytywnie i Bóg przez duże B.
zgłoś
ślepok jestem :-) zastanawiałem się na wielkością literki :-)
zgłoś
ile tu ruchu i jakie obrazki - bardzo, bardzo
zgłoś
wystawiłem teatrzyk :-)
zgłoś
no i już obaj przez duże B;):)
zgłoś
Jak w teatrzyku-bardzo obrazowo:)
zgłoś
dziękuję :-)
zgłoś
chłopiec z dziewczynką (ksiądz z zakonnicą ) a milość - pantofelek i kopciuszek a wszystko i tak zawarte w wierze
zgłoś
a co ze stópkami? ;-)
zgłoś
tego mi chłopiec nie powiedział a czytając ostatni wers jakoś boję się powiedzieć głośno to co na myśl wchodzi :)
zgłoś
Haha, krążył po sieci niedawno katolicki artykuł, czy wywiad, w którym padło hasło, że seks, jest trójkątem mężczyzny, kobiety i Boga. Nawet swego czasu wykorzystałem niecnie tę frazę.
zgłoś
Ludwiku, "za dłonie" a może za ręce? Cię pozdrawiam)
zgłoś
Witam, a dlaczego uważasz, że tak byłoby lepiej?
zgłoś
Jeżeli masz zwyczaj brać pod uwagę sugestie, to pozwolę sobie na takie małe. :) Pierwsza - "kościelnych, czy przykazania miłości" - bez przecinka. Druga - "choć nie pojmuje dziewczynki, miłuje ją nad wszystko" - miłuje/pojmuje stwarza przypadkowy rym. Pozbyłabym się go, dając - kocha ją nade wszystko. W ten sposób usuwasz również "łujeją", które brzmi raczej średnio. ;))) A wiersz podoba mi się.
zgłoś
Witam, Milarodo, pewnie, że jestem otwarty na sugestie :-) dziękuję za nie. - z przecinkiem racja :-) - co do rymu - wskazany fragment jest parafrazą (podobnie jak ostatni wers) modlitwy komunijnej i to moim zdaniem uzasadnia infantylny rym.
zgłoś
bez zastrzeżeń. świetne!
zgłoś
Dziękuję, Wojtku!
zgłoś
Dałbym: "albo pięć przykazań kościelnych czy imperatywy miłości". Dobry tekst.
zgłoś
To nazwy modlitw i innych formuł, których uczą się komunijne dzieci, Jarku, dziękuję :-)
zgłoś
Komunia, modlitwy, północ...jednym słowem - niesforna wyobraźnia "wyzwolonego" artysty, która z kościoła robi burdel - "gratuluję" ! jednym słowem - gdzie stanę - to nasram! J.S
zgłoś
Jacku, wiem o czym pisałem i z jakich pobudek. Wiersz dociera do czytelnika łamany przez jego własny pryzmat rozumowania. Wiersz nie jest wynikiem wyobraźni, tylko obserwacji. Mam syna w wieku komunijnym. Nie zamierzam się wtrącać w Twoje czytanie, ale zaznaczę, że nie identyfikuję się z nim, jest różne od tego co napisałem - zbyt mocny pryzmat.
zgłoś
Łapy mi opadły po przeczytaniu komentarza Pana Sojana- szanuję Go, choć.. tego zdania o tym tekscie... nie podzielam mówiąc delikatnie. Jeśli to jest tekst antyreligijny, szkalujący wręcz, to... co najmniej się nie zgodzę.
zgłoś
Dobry tekst, wciąga.
zgłoś
Dziękuję
zgłoś