Obol położę na czole Twoim
na zapomnienie myśli o Tobie
I obol na ustach Twoich położę
na zapomnienie Twych pocałunków
Na przyrodzeniu Twym położę obol
by namiętności ku Tobie ustały
I na sercu Twoim obol położę
by miłość ustała do Ciebie na wieki
Niech rzeka zmartwień i zapomnienia
pochłonie wszystkie Twoje istnienia
Niech z nurtem wszystkie ulecą smutki
I konaj długo lecz miej żywot krótki
Bądź pochwalony na wieków wieki
By cel Twej podróży był tak daleki
jak każde pragnienia niezaspokojone
i chęci co uciekły i są niedogonione
Właściwie, Czarku, kładzie się "obola", nie "obol". ;) I jak dla mnie za dużo jednak zaimków. Pomysł na wiersz jest, tylko by się przydało go trochę dopracować. ;) Dobrego dnia. :)
zgłoś