21 września 2011

poezja

Czarek Stawecki
Czarek Stawecki

Wierszobomba

Ten wiersz jest tak napisany,
By po przeczytaniu rozpadły się ściany,
By dach wyleciał w powietrze i pękły framugi,
By zostało pogorzelisko i dymu szarego smugi.

Każda litera, zdanie i słowo
Tak są napisane, by było bombowo!
Wszystkie literki prochem są nabite,
Wers każdy wypchany jest dynamitem.

Słowa niczym gaz są lekkie,
Wybuchną zdania, gdy wyjmiesz zawleczkę,
W co drugim wersie jest kilogram plastiku,
W co trzecim przymiotniku jest sto granatników.

Wielkie litery są zaminowane,
A wszystkie kropki trotylem wypchane.
Z przecinków się wylewa „Koktajl Mołotova”
W odstępach się czai głowica jądrowa.

Zatem, gdy czytasz te słowa,
Materiałów tych już połowa
Działać zaczęła i niebawem wybuchnie,
A wybuch tego wszystkiego Ciebie z Ziemi zdmuchnie...

Więc nie masz już szansy by uciec stąd,
Czytanie tego wiersza to był Twój błąd.
Nie poczujesz bólu, nie usłyszysz hałasu.
Zostało Ci cztery, trzy, dwa, jeden, zeroooooooooo....
(czasu)

Ania Ostrowska
21 września 2011 o 11:42

ryzykowne :) ale i zabawne :) było warto

zgłoś

Bazyliszek
21 września 2011 o 16:40

mnie sie jeszcze tylko udalo napisac :))) i bum

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się