Gdy ostatnia godzina na zegarze wybije
cały świat się w ciemności pogrąży
a ty raz jeszcze wypowiesz skrycie
imię dla wielu wręcz zakazane
A kto choć raz zaznał nieba na ziemi
tylko w ciemności znajdzie ukojenie
bo cierpienie czuje nie ten kto krzywdził
lecz ten który pomagał w trudnej chwili
On umarł raz jeden także z miłości
lecz nie za aniołów w cielesnej postaci
a za ludność tak grzeszną w swym bycie
Łgarze i kłamcy - bądź sobą mówili
prawda powiadasz - tak to cię wyzwoli
Głupiś!
więc kończ swój żywot już marny
no, sorki, ale banalne - od tytułu, aż po kropkę, której nie ma ;P
zgłoś
Czemu? Wiem, to może dziwnie brzmieć, ale ja po prostu uwielbiam wiedzieć co źle robię, więc jeśli dla Ciebie jest to banalne, powiedz czemu, wyraź swoją opinię. Niech tego będzie i ze 100 linijek, chce wiedzieć :). Po prostu, zawsze mogę wtedy coś zmienić. A tak? A tak to po prostu kotłują się "złe" myśli.
zgłoś
Bardzo proszę; miłość w tytule opieczętowana wykrzyknikiem wróży balony czyt.pompatyczne tony w treści; i nie pomyliłam się. pierwsza strofoida pisana stylistyką wieku przeszłego, śmieszy akcentami przepowiedni, tudzież przypowieści, grzmi "bójcie się". w drugiej kontynuujesz parodyczny ton. w trzeciej stylizacja ma charakter burleski, a chyba miało być dramatycznie - wtręty o aniołach i grzesznej ludzkości bawią naiwnością przekazu, a chyba przymierzałaś się do moralitetu. czwarta powala banalnym pokrzykiwaniem na "marny żywot", nieudolnie zahaczając o przekazy biblijne. reasumując wyszedł pastisz, tylko czego? na to pytanie odpowiedz sobie sama. wiersz nie przystaje do realiów pisarstwa doby naszego wieku. posługujesz się wtórnościami i archaizmami - to wszystko, tak na szybkiego. atw - krytyka, to nic osobistego. postaraj się zachować dystans.
zgłoś
no nie.
zgłoś