dintojra
ALL WORKS Poetry (66) Prose (4) Diary (2) Photography (21)
About me Friends (1)

14 november 2012

prose

dintojra
dintojra

nie każdy piołun można osłodzić miodem

Stała się kobietą, jaką zawsze chciała być. Wzbudzającą pożądanie, rozsmakowaną w markach z górnej półki, pachnącą wytwornymi perfumami, w gustownie dobranych strojach. Uzależnioną od kawy, dżinu i papierosów, a zarazem oczytaną i inteligentną. Biegle poruszającą się po tematach z róznorodnych dziedzin.

Wtedy wyprowadziła się od toksycznej rodziny, rezydującej w okopconym budynku, pilnowanym przez wychudzone psy, przypominające już raczej hieny. Psy, karmione jej przyjaciółmi z dzieciństwa, których nie akceptowała matka. Matka, tolerująca tylko samą siebie, każde kolejne dziecko, wraz z łożyskiem, oddawała psom, zachowując tradycję jednego potomka. Podwórko zasłane szczątkami maleńkich rączek, nóżek i główek, zaprowadziło męża matki na skraj szaleństwa. Wyskoczył z okna oberży, jednej z wielu spelun w kanionie diabła.

Matka wysuszona i pomarszczona znów leżała w połogu, gdy po kryjomu opuszczała dom. Psy zjadały gołębie, na nic innego nie mogąc liczyć. To dziecko, matka zachowa w zamian za nią. Nakarmi je psami. Odwrócona sytuacja.

Gdy się urządzi w mafijnej dzielnicy, odwiedzi matkę. Żeby wiedziała, że trzymanie pod kolszem zaprowadziło ją przed oblicza rozkoszy na sprzedaż. Daje jej to poczucie, że jest potrzebna, że powoduje uśmiech i wdzięczność innych. Pozwala spędzać czas z mężczyznami, bez uczucia zazdrości o dziewczyny, kobiety, żony, partnerki, które czekają w domu. W tej kluczowej chwili należą tylko do niej.

To pewnie zabije matkę, a dziecko samo w pustym domu nie przetrwa. Na nie też znajdzie sposób. Nakarmi je jadem matki, chociaż to by tylko zmaterializowało ją w nowym ciele. Lepiej pozwolić dziecku zasnąć z krwawiącą głową na kamiennym progu.

Psy się pozagryzają, chociaż mają jeszcze kamienie. To uciszy wściekły skowyt, tak jak płacz w dzieciństwie, gdy żwirem i szczątkami organicznymi uczono ją pokory.

Hania
14 november 2012 at 12:58

jakie przerażające...ale wiem...nieraz tak jest...potrafisz opisać...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register