dintojra
ALL WORKS Poetry (66) Prose (4) Diary (2) Photography (21)
About me Friends (1)

Zmiana sposobu prezentacji

3 january 2013

diary

dintojra
dintojra

koniec starego roku, zapowiada przyszłośc nowego, czyli garść rozterek przy migotliwym płomieniu lampy

Zrozumiałam, że to, czego mi brakuje, to po prostu adrenalina. Przygoda, smak zakazanego.
Gdyby ów dał się spróbować, w końcu mogłabym wrócić do normalnego rytmu dnia, bez supła na żołądku.
Za dużo ostatnio mężczyzn z wyciągniętymi łapskami.
Kiedy byli potrzebni, nie było żadnego.

Spotykam się. Niedługo. Czasami. Myślałam, że będzie lekko, bez zobowiązań. Później zaczęłam myśleć, że może jednak potrzeba mi spokojnej przystani. Teraz wiem, że chcę próbować wszystkiego, bez względu na konsekwencje.

Przejadłam się cielesnością, może tylko chwilowo, bo przeszłość przesłoniła horyzont i zdolność racjonalnego myślenia.

Potrzebuję adrenaliny. Jak nigdy. Kiedyś wydawało się mi, że po prostu mężczyzny. To za mało. Przerażają mnie górnolotne uczucia i przywiązanie. Chcę czystej fizyczności, tak po amerykańsku, gdzie nikt się nie gniewa gdy nie wyjdzie. Bez łez, histerii, spięć, napięć.

Największą zgubą dla kobiety jest piękny mężczyzna. Nie przystojny, a po prostu piękny w irracjonalny sposób. Gdy wkracza znów siedzę do późna i mam problemy z koncentracją. Oszukuję.

Chyba wierzę w przeznaczenie. W zasadzie to bardziej w prawo karmy. Każdy ruch wraca. Bumerang. Jeśli czegoś chcę, a nie dostaję tego w danym momencie, dostanę gdy zdawać by się mogło, że chęć przejdzie. Teraz jak nigdy widzę elementy (...)

--- full text ---

21 july 2012

diary

dintojra
dintojra

lekcja artyzmu

przecież -
rozsmakowałam się w tym słowie

przecież artysta to nie zawód
nie sposób tańczyć bossom do taktu
sztuka to nie zawody
wirtuozerii nie sposób sprzedać
.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register