Nieznajomy (Silver Gelatin Photograph, 1952)
Na schodach przy Grands-Augustins
siedzi mężczyzna w szarym płaszczu
prawie łysy; twarz zwrócona na trzy czwarte
spojrzenie wybiega przez wysokie okno
na słoneczne podwórko poprzecinane
żebrowaniem ciemnej drewnianej ramy
prawa zaciśnięta dłoń spoczywa na głowie
kota odlanego w brązie. Noga założona
na nogę pokazuje modny fason buta
twarz uchwycona w momencie zadumy
Czy nad życiem, które czyni z nas mumie?
Początek brzmi jak opis obrazu widzianego okiem fotografa, i gdyby nie ostatni wers byłby to po prostu obraz. A tak jest dumka pod pretekstem. Podoba mi się :)
report
Jakbym tam był i widział.:):) i ten modny fason buta:):) Wojtku a czy widziałes buty ( a raczej stopy) Piotra Wielkiego na Zajaczim Astarowie w Pitrze? Pozdrówka:)
report
świetny, taki czysciutki, nie ma w nim nic, co nie jest poezją
report
Dzięki fajne komentarze. Rzeczywiście zadumka nad fotografią kogoś kto już przeminął, chociaż nie jego sława. Jarku nie widziałem butów Piotra Wielkiego, ale napewno były wielkie, jak wszystko co dotyczy jego postaci. Stalin natomiast miał małą stópkę i dlatego nikt o nim nie mówi per wielki. Teraz czytam książkę "W cieniu mauzoleum" i muszę przyznac, że to makabra pierwszego sortu. Brr!
report
Ten komentarz załaczyła Pani Margot, ale ja go wklejam ponieważ tekst nie dał sie dodac: Niestety, nie wiem dlaczego, nie mogę dodać komentarza? Zatem swoją opinię wysyłam. "twarz zwrócona na trzy czwarte spojrzenie wybiega przez wysokie okno..." - świetne. Reszta też mi się podoba. Pozdrawiam
report