Oko w oko

w tym roku miałem udane wakacje
stanąłem oko w oko z morskim okiem
i nie zamknąłem oka, ale serce nie sługa
wezwano pogotowie; zapakowano do helikoptera
i wtedy to spojrzenie w oko stawu  
z powietrza wydawało się bezdenne
i łaskawie mrugało tak jak rekin szczęką
lecz śmigłowiec zrobił pętlę i koło
mgła zabrała mnie niczym biała chmura
ziemia się urwała, i już nie powróciłem

Wanda Szczypiorska
21 november 2010 at 21:12

Nie było tak źle, jeśli mógł Pan wyjrzeć przez okno helikoptera. A wiersz bardzo dobry. Udane wakacje zakończone dramatycznym przecież rajdem w przestworzach i pięknym ostatnim wersem

report

Wojciech A. Maślarz
22 november 2010 at 14:07

Helikopter zrobił pętlę, więc widziałem to i owo. I chciałem miec to z głowy, ale ziemia powróciła, albo ja na nią (ten moment przegapiłem). Reszta byłaby milczeniem, ale nie jest:) I w zasadzie to jest wiersz pozytywny, chociaz może za bardzo ociera sie o życie:)

report

Wojciech A. Maślarz
22 november 2010 at 14:09

PANI MARGOT: To dobra reakcja. Wiersz powinien wywoływac pozytywne reakcje:)

report

Jarosław Trześniewski
21 november 2010 at 21:29

Wojtku ciesze się,że wracasz do formy, bardzo dobry wiersz.:):)

report

Wojciech A. Maślarz
22 november 2010 at 14:11

Dziękuję. Te bardziej ocierajace się o życie kawałki chyba tak do siebie mają:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
22 november 2010 at 06:37

Ciekawy wiersz:))podoba mi się:))

report

Wojciech A. Maślarz
22 november 2010 at 14:12

Dziękuję. Niewiele wymyśliłem w tym wierszu i to chyba to zadziałało:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register