ks_hp
ALL WORKS Poetry (72) Prose (2) Books (1)
About me Friends (5)

17 july 2015

poetry

ks_hp
ks_hp

je z dnia

Koty płaszące się na ulicach brukowanych łbami
odciętymi od korpusów. Ślad pięt w obojczykach
autostrad, przegubów rąk wciśniętych do oporu.
Rozszarpuję skóry, rozchylam żebra; szukam dna,
które ułożyłoby się we właściwą mozaikę
 
dróg i krajobrazów, jakich przyszło mi zaznać.
Negliż drzew to jedyna nagość, która odrzuca.
Wiem, że chciałbyś rozebrać je jeszcze bardziej,
zrzucić wszelkie powłoki ciała i sięgnąć rdzenia.
Zedrzeć bezbronność, wylać soki.
 
Obiecałem sobie stanąć kiedyś na uboczu, dotykać
powierzchni wód i obserwować, jak codziennie
asfalt topi się i znikają dowody na istnienie
życia.
 
Koty jeszcze raz wydrapią we mnie szlak, zanim
znowu zostanę wykarczowany.



_______________________
cykl: tamponada

alt art
17 july 2015 at 18:55

na miły bóg, cóż za obwisła tolerancja dla negliżów..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register