|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (73) Photography (39) Books (3)
Postcards (4) About me Friends (87) Collections (1) | |
posklejane kwiaty pod paznokciami
zdrapane z ran na głowie zaczynają
gnić. w powietrzu gromadzą się
pyłki osiadające na ciele jak kurz.
ukoronowany słońcem słonecznik
rosnący gdzieś pomiędzy Mikołowem,
a Perpignan, podkrada przestrzeń
w ramach walki o strefę uwagi.
ja wciśnięty nienaturalnie w fotel
zmęczony zmieniam stan skupienia
rozkładając się bezpośrednio
w żyzny kompost francuskiej gleby
słonecznik(...) między Mikołowem a Perpignan:):)Czysty ekspresjonizm:) Dobry wiersz.
report
Ja nawet nie do końca wiem o co ta wojna, ale kilkakrotnie już wziąłem w niej udział, od pierwszego do ostatniego słowa, bo jakże one śmierdzą! To chyba jeden z Twoich najlepszych wierszy, naprawdę cuchnie.
report
gdzieś nawet mam do tego fotkę. Jak ją znajdę to zmontuję pocztówkę bo mało ich. Waldemarze, robisz też fotki, zmontuj sobię pocztówkę.
report
Też mi się podoba. Mam jedną uwagę: rozkładam się raczej na co niż w co.
report
to nie są składniki tylko kierunek działania.
report
swietnie piszesz Rafal!! mimo ze nie zwalasz zazwyczaj na komentarze czytam ciebie :)
report
nie zwalam, czy nie zważam?
report
oui... to wygląda jak wycięty fragment przestrzeni pomiędzy Mikołowem i Perpignan... jest coś przed tym tekstem i coś za... fajny z nich kiedyś będzie poetycki zeszyt.
report
Ma już nawet nazwę: "Wakacje w Avignon".
report
świetny, w tym wierszu wreszcie nie ma niczego, co nie jest poezją. Spośród przeczytanych tutaj wierszy (Muszera) - ten stawiam na samej górze. Czułam, ze się doczekam.
report
chyba się tam zasiedziałeś:) a tekst specyficzny, jak to u Ciebie, niemniej czyta się.
report